Kary to zdecydowanie kontrowersyjna kwestia, w kontekście całego procesu wychowania. Kiedyś praktykowanie ich, było „na porządku dziennym”. Jednakże, od pewnego czasu, pojawia się coraz więcej głosów sprzeciwu, wobec ich stosowania. Dziś znamy masę dowodów na to, że nie przynoszą zamierzonych efektów a wręcz mogą skutkować negatywnymi konsekwencjami, dla psychiki dziecka.
Po co te kary? W jakim celu po nie sięgamy?
Z założenia, celem stosowania kar jest przede wszystkim nauczenie pewnych zasad czy też zmiana nieoczekiwanych zachowań dziecka. Czasem korzystanie z tej metody może być bezwarunkowe. W sytuacji silnych emocji, szczególnie złości rodzic też może stanąć na skraju wytrzymałości i krzyknąć lub kazać dziecku zrobić coś, czego potem będzie żałować. W literaturze dotyczącej kar często spotykam się ze stwierdzeniami typu „najlepiej uczyć dziecko od razu poprawnych zachowań aby nie musieć stosować kar”. Spoko ale może zejdźmy na ziemię. Każdy czasem wybucha. Szczególnie, że rozmowa czy tłumaczenie naprawdę często się nie sprawdza. Ale są na to sposoby albo raczej wskazówki, których warto przestrzegać, unikając jednocześnie nakładania na dziecko, bezwzględnych oczekiwań. Zarówno rodzic, jak i dziecko ma różne dni, humory, nastroje i nie zawsze ma ochotę robić to, czego ktoś od nas oczekuje. To może właśnie oznaczać niechęć wobec przestrzegania zasad. Nie zawsze mamy ochotę zjeść na śniadanie kanapki, iść do szkoły/ pracy czy uczestniczyć w zajęciach pozalekcyjnych. Nie zawsze mamy też ochotę sprzątać w mieszkaniu! Normalna sprawa… To, że dziecko stawia czasem opór, wcale nie znaczy, że jest „niegrzeczne”, „złośliwe”i „rozkapryszone”.
Negatywne konsekwencje i powody niektórych zachowań
- Co ma na celu pokazanie dziecku, że jest niegrzeczne, zapominalskie lub, że z czymś sobie nie radzi? Pewnie nic. Chociaż wiadomo, że w złości zdarza nam się mówić różne rzeczy. Choćby z bezsilności. Ostatecznie wywoła to wyrzuty sumienia oraz obniży poczucie wartości. Chyba nie chcesz aby Twoje dziecko czuło, że nie jest wystarczające. A to się właśnie może wydarzyć. W jego mózgu zakodują się te określenia, jako opisy jego samego. Skoro więc jestem niegrzeczna/y, nie słucham, nie potrafię się zachować – tego się trzymam. Dziecko z czasem może zachowywać się zgodnie z tym, co zostało na nie nałożone, ponieważ za taką osobę, będzie się uważać.
- Jeśli będziesz notorycznie zwracać uwagę swojemu dziecku w sposób „krzywdzący”, może się w ten sposób nauczyć, że nie można popełniać błędów. A przecież dziecko ma prawo być dzieckiem i je popełniać. W ten sposób poznaje rzeczywistośc. Nie będzie chodzić jak w zegarku. Żyje w swoim własnym świecie, fantazji i zabawy. Nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, że kłamstwo jest złe, nie zjedzenie obiadu może skończyć się bólem brzucha oraz, że warto dbać o porządek. Warto więc ustalać wspólnie zasady postępowania i wspólnie ich przestrzegać. Zasady to poczucie bezpieczeństwa a kary to zbędne poczucie winy. Staraj się więc tłumaczyć, wyjaśniać i rozmawiać. Powinno to przynieść długotrwały efekt, w przeciwieństwie do kar, których dziecko nie rozumie. Szczególnie, że często następują w nieprzewidywalnych dla niego sytuacjach.
- Gdy zauważysz, że Twoje dziecko np. stosuje przemoc lub często powiela schematy zachowań, o których wie, że są nieakceptowalne, zastanów się, czy nie potrzebuje po prostu Twojej uwagi. Prawdopodobnie nie potrafi zakomunikować tego w inny sposób. Aktualnie czuje się gorzej z jakiegoś powodu i chcę aby rodzice poświęcili mu czas. A może na codzień poświęcają go za mało i dziecko zwyczajnie tęskni?
Alternatywne metody
- Pomóż dziecku regulować emocje – jeśli ma problem z agresją i panowaniem nad sobą
- Poświęcaj mu więcej czasu – gdy powiela nieakceptowalne zachowania, to może być jednym z powodów
- Rozmawiaj z dzieckiem, zadawaj pytania – jeśli widzisz, że coś je trapi, postaraj się dowiedzieć, dziecko może nie umieć tego przekazać własnymi słowami
- Wprowadzaj zasady a nie kary – „zawsze po zabawie sprzątamy zabawki ponieważ w naszym domu dbamy o porządek”
- Wykonujcie niektóre czynności wspólnie – np. sprzątanie pokoju, pakowanie książek do szkoły do czasu aż dziecko nauczy się robić to samemu
- Pomóż dziecku jeśli z czymś sobie nie radzi albo zajmuje to za dużo czasu – np. w przypadku jedzenia lub odrabiania lekcji
- Unikaj używania słowa „nie” – zamiast tego, wskaż dziecku odpowiednie zachowanie np. Jesteśmy w poczekalni, tutaj musimy zachowywać się cicho aby nie przeszkadzać innym ludziom. Taka forma powinna lepiej dotrzeć niż „nie skacz, nie kręć się, nie gadaj”
Jak wiemy istnieje wiele dobrych metod wychowawczych. Nie wszystkich jednak możemy przestrzegać. Choćby ze względu na limit ludzkiej cierpliwości. Wiadomo, że proces wychowania to nie bajka i nie zawsze mamy siłę aby prowadzić go książkowo.To normalne! Fajnie jednak poznać kilka alternatywnych zachowań, mogących przynieść fajne efekty dla nas i podopiecznych.
Dla zainteresowanych załączam artykuł (do pobrania w PDF), dotyczący sposobu postrzegania, stosowania i konsekwencji kar. Warto również Sprawdzić, jak to wygląda w kwestii nagradzania dzieci. Te dwie kwestie są ze sobą nierozerwalnie związane.

